26.07.2014

Chapter 8: Detektyw

Szatyn wstał z kanapy. Przeczesał nerwowo włosy dłonią.
- Widziałem Violettę- wyszeptał.
- To cudownie. I jaka była? Tak jak Ci opowiadałam?- włoszka zaczęła wypytywać swojego chłopaka.
Otworzył usta, kiedy chciał coś powiedzieć, zadzwonił jego telefon.
Wziął go do ręki. Po chwili wahania odebrał.
- Verdas- rzucił krótko.
Wszedł do swojego gabinetu.
- Mam detektywa- usłyszał głos w słuchawce.
 Verdas zaczął zastanawiać się o co chodzi.
Po chwili wiedział. Zdarzenia z poprzedniej nocy szybko mu się przypomniały.
- Świetnie- rzucił.
Zamknął drzwi.
- Może zaczynać swoją pracę?
- Tak, niech znajdzie Castillo- odpowiedział i rozłączył się.
- Chcę Cię zobaczyć Castillo, nawet nie wiesz jak bardzo- wyszeptał skupiając swój wzrok na jednej spośród wielu książek stojących na szafce.


- Alex, idziemy na obiad?- zapytała szatynka wchodząc do recepcji.
Brunetka przytaknęła. Schowała wszystkie papiery do szuflady.
- Teraz możemy iść.
                Szatynka stanęła przed lokalem.
- Chodźmy tutaj- wskazała budynek za sobą.
                Castillo zawsze spotykała się tu z Verdasem. Uwielbiali pić tutejsze napoje.

- Leon, jesteś w końcu.
Szatyn pocałował swoją dziewczynę.
- Przepraszam, byłem jeszcze po jedną rzecz.
- Jaką?- zapytała Castillo.
Nigdy nie lubiła tajemnic. Tym bardziej, jeśli ukrywał je jej chłopak.
- Musiałem zamówić części.
Verdas złapał rękę Violetty i weszli do lokalu.
Zajęli miejsca przy oknie.
- To co zawsze? – zapytał.
Szatynka uśmiechnęła się i przytaknęła.

- Czemu akurat tu?- zapytała brunetka
- Mają tu świetną kawę- odpowiedziała.
Castillo dobrze wiedziała, że Alex ją uwielbia. Nigdy nie spotkała nikogo innego, kto tak uwielbia pić kawę.
- Przekonałaś mnie tym.
 Smith pociągnęła za rękę Castillo prosto do restauracji. Zajęły miejsca przy oknie.

-Leon, dlaczego siadamy tutaj?- spytała szatynka.
- Nie pamiętasz?- zapytał.
Dziewczyna zaprzeczyła.
- Jak byliśmy mali przychodziliśmy tutaj z rodzicami, i zawsze przybiegaliśmy do tego stolika- powiedział Verdas na jednym wdechu.
- Nasz stolik..- wyszeptała.
-Dokładnie tak.

Przyjaciółki zaczęły przeglądać menu.
- Którą kawę polecisz?- zapytała Alex.
Przeszła w rubrykę „kaw”.
- Latte bez dwóch zdań- odpowiedziała Castillo.

Rozdział wyszedł przeciętnej długości, ale już chcę go dziś dodać więc..
Oto i rozdział 8.
Ogłaszam go najgorszym rozdziałem w historii wszystkich moich rozdziałów.
Nowości: Dodane są nowe zakładki (spis treści i zapytaj xd), co do tej drugiej może lepszym rozwiązaniem będzie ask przeznaczony tylko dla tego bloga? Co myślicie? Jest także moja strona na której już pojawiają się informacje. KLIK
I zapraszam na bloga KLIKNIJ TU

Dziękuję za wasze komentarze. One na prawdę motywują.

Chapter 9- odpowiednia ilość komentarzy

14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. CZEMU TAKI KRÓTKI?!
      ;( CHLIP ;(
      Ogólnie cały rozdział mi się podoba. Ciekawe czy detektyw odkryje kim jest Violetta :D Leon będzie w szoku :D
      Stolik Leonetty ♥
      Czekam na 9. ^^

      Usuń
  2. Rozdział cudowny bez dwóch zdań ale za krótki!!! No cóż raz można tobie wybaczyć moja ty mordko ;*** Piszesz świetnie i ty i ja i cały świat o tym wie ! :D
    Czekam z niecierpliwością na rozdział 9 ;***
    Pozdrawiam!
    Nicky~
    Ps: Koffam Cię mordko ;*******************************
    <3333333333333333333333333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  3. Ekchem... xD A więc witaj droga Kathy ;d
    Podziękuj niezmiernie swojemu fanpegowi (nie wiem jak to napisać, ale cii ;d). Why? Hheheehehe xD Bo zobaczyłam post na stronie głównej i coś mi kazało zajrzeć xDD Bum tssss... Więc oczywiście zaczęłam czytać od początku i przeczytałam wszystkie rozdziały. Jeeeej! XD
    No to tenn... Koniec wielkiej przemowy xD No co... Pierwszy raz komentuję, komek długi musi być (czyt. bez ładu, bez składu) :P
    A więc tak...
    Rozdział świeetny *O*
    Wcale nie żałuję, że zaczęłam czytać <33333333
    Muhahahahah! XD Biedny Leoś ;(( XD A w sumie...To nie taki biedny. Nie ważny czy po pijaku czy nie, ważne że mi Franiunię zdradził! A to duży minus! Oj duży, będzie chłopak musiał się u mnie tłumaczyć :3 Oj będzie... Ja już mu dam xDD
    Yhh... Violka też nie ładnie, oj nie ładnie...
    Wszyscy są źli!! xD
    Uuu... Detektyw ;ddd No, no! ^^ Violka kaput! :P xD
    Verdas! ty się ogarnij! To ty Francescę czy Violettę kochasz!? -.- Boże jaki nie ogar... xD
    No więc tak...
    "Ogłaszam go najgorszym rozdziałem w historii wszystkich moich rozdziałów."... Pfff.... Uwierz mi! Czytałam przed chwilą wszystkie i każdy jest cudowny <33 Inaczej bym nie przeczytała wszystkich tylko bym zostawiła jes w spokoju i bym teraz nie komowała... xD
    Nie zmieniając tematu...
    Czekam na next <33 :D

    Także no...

    Buziaki! :*

    Julson

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy rozdzialik :)

    Zapraszam do mnie : violettaismylife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe!
    Czekam na kolejny!
    PS: Sorki, że tak krótko, ale nie mam czasu na dłuższy komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudo !!
    Czekam na next!! ~ Julka ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Najgorszym? No chyba ci się coś pomyliło ;)
    On jest cudowny <3
    Już wszystko nadrobiłam, także teraz będę na bieżąco.
    Ta historia jest wspaniała. Zakochałam się *.*
    Pomysł jest bardzo oryginalny.
    "ich stolik" to było takie słodkie ;3
    Detektyw mówisz? Ciekawe ;D
    Czekam na next ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Zamknij się. Rozdział super i tyle! :*
    Nie napiszę dłuższego komentarza, bo foch. ^^
    xD
    Vielet ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiesz przybył sobie tutaj najgorszy komentator świata ( bez nicku już wiesz o kim mowa ;D )
    Rozdział przeczytałam wcześniej, ale niestety nie miałam jak skomentować przez moje wyjazdy lub brak czasu, ale ważne, że udało mi się dotrzeć ;]
    Rozdział jest cudowny <3
    Coś czuję, że jesteśmy coraz bliżej do odkrycia sekretu Vilu, a może to takie złudzenie co Gunia? ;>
    Nie mam pojęcia, ale nie mogę się doczekać już tego punktu kiedy wszyscy się dowiedzą prawdy - Hihi ;>
    Więc tak Gunia moje kochana dawaj mi tu szybciutko długiego next'a, żeby ciekawość nie zeżarła mnie od środka. Chyba nie chcesz być odpowiedzialna za moją śmierć? ;> xDD

    OdpowiedzUsuń