08.06.2014

Chapter 2: Wróciła

- Wiesz masz dobre kwalifikacje i umiejętności, więc zostajesz przyjęta.
Szatynka uśmiechnęła się. Szatyn wstał.
- Witam w firmie- powiedział i podał jej rękę.
 Castillo uścisnęła ją. Po chwili mężczyzna podpisał papiery to samo uczyniła kobieta.
- Od kiedy mogę zacząć?- zapytała
- Wiesz, Michi... jeśli masz chęci możesz już teraz.
- Z chęcią. Jakie jest moje pierwsze zadanie?
- Błagam przynieś mi kawy-powiedział Verdas.
Kobieta wyszła z gabinetu. Podeszła do recepcjonistki.
- Kuchnia po lewo- odpowiedziała nim Castillo zdążyła otworzyć usta.
Otworzyła sobie drzwi łokciem, pchnęła je lekko kolanem i ostrożnie weszła do gabinetu Verdasa. Drzwi za nią lekko się zamknęły. Podeszła do biurka szefa postawiła tacę na brzegu, a następnie zdjęła filiżankę kawy oraz cukier. Ustawiła to wszystko obok jego laptopa.
- Dziękuję- powiedział.
- To moja praca- odpowiedziała.
Uśmiechnęła się.
- To ja pójdę po papiery
- Dobry pomysł, Monroe
Dziewczyna wyszła z gabinetu. Podeszła do biurka na środku korytarza.
- Czy jest coś do pana Verdasa?- zapytała
- Chwileczkę.
Brunetka odwróciła się na swoim krześle i chwyciła do ręki zieloną teczkę. Odwróciła się spowrotem do kobiety stojącej obok.
- Jestem Alex, miło mi- powiedziała i wyciągnęła rękę.
- Michi- odpowiedziała szatynka.
Uścisnęła dłoń nowej koleżanki.
- Nowa asystentka?
- Tak
- To papiery dla szefa. Powodzenia życzę
- Dziękuję, przyda się.
Castillo chwyciła teczkę do ręki
- Może, poznamy się lepiej w porze obiadu? Co ty na to?
- To świetny pomysł, ale teraz wybacz mi Alex muszę iść. To mój pierwszy dzień i nie chcę zawalić.
- Rozumiem, leć.
Brunetka posłała uśmiech nowej znajomej, ta odpowiedziała tym samym. Zaczęła iść w stronę drzwi.
       Zapukała w drzwi szefa.
- Proszę- usłyszała pozwolenie.
Weszła do pokoju. Zamknęła za sobą drzwi. 
- Oto papiery- powiedziała i podała teczkę mężczyźnie.
- Dziękuję.

Szatyn otworzył teczkę. Przejrzał szybko papiery, jego wzrok przykuła ostatnia kartka. Chwycił ją do ręki, odłożył teczkę.
- Michelle, potrafisz projektować?- zapytał
- To raczej oczywiste.
- Mamy duże zlecenie. Masz przy sobie jakieś projekty?
- Niestety nie, wszystko zostało w moim domu.
- Po lunchu* masz mi pokazać chociaż jeden swój projekt. Może się przydasz- powiedział szatyn.
- Oczywiście.
Nagle zaczął dzwonić telefon mężczyzny.Spojrzał na wyświetlacz, a po chwili na asystentkę. Gestem ręki kazał jej wyjść, wykonała jego polecenie. Nacisnął zielona słuchawkę. Przyłożył telefon do ucha.
- Witaj kochanie- powiedział.
- Cześć skarbie. Nie uwierzysz...- zaczęła kobieta
- Spróbuję- zaczął się droczyć.
- Podobno Connie** widziała na lotnisku osobę która idealnie pasuje do opisu Violetty. Czy ty wiesz co to znaczy?
Przed oczami szatyna przebiegły wszystkie wspólne momenty z Castillo, nikt nie wiedział o ich związku, nadal nikt nie wie, że byli razem. Nawet dziewczyna Leona, a zarazem najlepsza przyjaciółka Castillo- Fran nie ma o tym pojęcia.
- Nie wiem co to znaczy.
- W końcu zobaczę moją przyjaciółkę. Nawet nie wiesz jak mi jej brakowało.
Verdas ucieszył się, że w końcu będzie mógł ją zobaczyć, ale z drugiej strony był przybity. Wszystko mogło się wydać i bardziej skompilkować.
- To nie musiała być ona- powiedział oschle.
- Violetta przyjaźniła się także z Tobą, mógłbyś się ucieszyć.
~Nie tylko przyjaźniła~ pomyślał.
- Znajdę ją w końcu. Nawet nie wiesz jak mi jej brakuje. 
- Jak wrócę to porozmawiamy na ten temat. Kocham Cię- powiedział.
- Ja Ciebie też- odpowiedziała włoszka.
Mężczyzna rozłączył się i westchnął głęboko. 
-Co jeśli to prawda, że ona wróciła?- wyszeptał.


*lunchu- nie jestem pewna, czy dobrze odmieniłam xd
**Connie- nic nie znaczące imię takie jednorazowe :D


Oto rozdział po miesięcznej przerwie, za co przepraszam.
Mamy Leoncescę ^^
Coś już zaczyna się dziać. 
Ja już nie przedłużam..
10 komentarzy- Chapter 3 w czwartek

14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Wróciłam :D
      Rozdział świetny !
      Vilu została przyjęta do pracy ^^
      Leoś był z Violą . *.*
      Sama nie wiem co tu jeszcze napisać więc kończę moją durną wypowiedź która jest bardzo krótka.
      Całuję
      Rosalie :*

      Usuń
  2. Jeju *.*
    Będzie krótko i zwięźle: zajebiste <3
    Nie mogę doczekać się 3 <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to określiła przedemną Ola ZAJEBISTY XDD
    Rozdział <3
    Czekam na następny <3
    Gabson <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny :)
    Viola została przyjęta do pracy :)
    Alex to Selena Gomez <3
    Kocham <333
    Leon jest z Fran?
    I, że nie poznał Vilu, a ktoś inny ją poznał...
    Nie mogę się doczekać jak rozwiniesz akcję :)
    Czekam na następny :)
    Rose M.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejuś *_*
    On jest genialny!
    Nie no, umieram *o*
    Czekam z nie cierpliwością na nn!
    Julcia D.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny.Kocham twojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudo !!
    Czekam na next !! ~Julka ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. No to ja Ci napiszę 10 komentarz i możesz wstawiać nexta jeszcze dziś ♥
    Rozdział...
    Ach...
    Cudowny kochanie ♥
    Zakochałam się po raz kolejny *o*
    Viola poznała Alex (Selenę) ♥
    Uuuu... Selenę ♥
    Ale się cieszę ♥
    Uwielbiam ją ♥
    Leoncesca na razie ;3
    Spoko są, ale wolę Leonettę ♥
    Mam nadzieję skarbie, że mi się szybko więcej wątków z nią pojawi ♥
    Czekam niecierpliwie na nexta ♥
    Całuję ;*
    /Katarina
    P.S. Ty wiesz, że z tego rozdziału, aż razi w oczy Twoim talentem? ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. WoW ! Super !
    Ty to masz talent !
    Leoncesca.... Mam.nadzieję że tylko chwilowo ;3
    Leonetta 4ever !
    Buziaki
    Borkośka xd

    OdpowiedzUsuń
  10. JeeeJ!
    Leoś się smuci ;'C
    Viola koszysta
    A Fran cieszy jeszcze nie wie z czego xD
    Heh ... xD
    Czekam na next! Proszę Szybko... ;3

    OdpowiedzUsuń