04.07.2014

Chapter 6: Kosmyk

Rozdział dedykuję Kini. Udanych wakacji ^^

Castillo weszła do budynku.
Stanęła przy biurku Alex. Poprawiła torebkę wiszącą na jej ramieniu.
- Alex, może masz ochotę dziś na kawę?- zapytała nie pewnie.
Lekko przygryzła dolną wargę. Wiedziała, że to się nie uda.
Brunetka podniosła głowę znad papierów.
- Michi, oczywiście, że tak. W końcu cię lepiej poznam.
Castillo uśmiechnęła się, to samo zrobiła Smith.
Brunetka chwyciła teczkę i podała ją Violettcie.
- Daj szefowi, ale uważaj, chyba coś mu się stało.
Dziewczyna chwyciła teczkę. Oplotła ją rękami.
- Przekażę.
Violetta weszła do gabinetu szefa. Zamknęła ostrożnie drzwi. Spojrzała przed siebie. Zobaczyła Verdasa z butelką piwa.
- Witaj śliczna- wybełkotał.
Zbliżył alkohol do ust i wypił pozostałości, a następnie wyrzucił butelkę do kosza.
- Verdas przyznaj się ile piłeś?- zapytała.
- Ja... tylko tą jedną... butelkę- wymamrotał.
Podeszła do niego.
- Przyznaj się piłeś całą noc!- wykrzyczała.
Przypomniała sobie, że to wszystko co teraz robi mogło być przez jej wczorajsze zachowanie. Zbliżyła się do niego.
- Lepiej idź się ogarnij- wyszeptała.
Złapał ją za nadgarstek i przyciągnął do siebie, usadzając ją tym samym na kolanach.Przybliżył wargi do jej ucha.
- Pójdę, ale tylko z Tobą złotko
Szatyn spojrzał na jej włosy. Odgarnął dłonią parę niesfornych kosmyków, ujrzał jeden wyróżniający się.
- Michi, co to za włos?- zapytał.
Wziął go do ręki. Przypominał mu włosy Castillo, ten idealny odcień i połączenie barw. Przybliżył do nich nos, i poczuł woń szamponu, który dawał znaki wczoraj.
Castillo spanikowała, nie wiedziała co powiedzieć, w środku gotowała się. Nie wie, czy on się zorientuje.
- Wiesz..- zaczęła.
W jej głowie pojawił się idealny pomysł, na całą historię kosmyka.
 - Chciałam zmienić kolor włosów, dlatego przefarbowałam jeden kosmyk, jednak stwierdziłam, że ten kolor mi nie pasuje i nie farbowałam reszty.
Odetchnęła. Kłamać nieznajomemu albo przez telefon jest dla niej łatwiejsze, niż kłamanie ważnej osobie w jej życiu.
Verdas puścił jej włosy. Pocałował lekko płatek jej ucha, przechodząc pocałunkami coraz bliżej jej gorących warg.
~Nie całuj go~ skarciła się w myślach.
Położyła dłoń na jego torsie. Lekko go od siebie odsunęła.
- Wiem, że tego chcesz- powiedział.
Nie mylił się. Po wczorajszym spotkaniu chciała spróbować jego warg. 
- Ty jesteś pijany- wmówiła sobie.
- Ale dobrze wiem co robię
Jej ręka ustąpiła. Szatyn wpił się w jej usta.  Wplotła ręce w jego włosy, tym samym pogłębiając pocałunek. Zdawała sobie sprawę z tego co robi, ale jej pożądanie było silniejsze.
Oderwali się od siebie.
- Czy ty wiesz co właśnie zrobiłeś?- zapytała.
Wstała z jego kolan.
- Zrobiłem to na co miałem ochotę odkąd Cię zobaczyłem?
Westchnęła. Podeszła do okna.
- Zapomnijmy o tym. To była chwila nieuwagi- powiedziała niepewnie.
Z jednaj strony nie chciała tego zapomnieć ale z drugiej była Fran. Nie mogła zniszczyć szczęścia przyjaciółki.
Poczuła jak ręce oplatają się wokół jej tali.
- Nie zapomnę nikt nie musi o nas wiedzieć.
Wiedziała, że Verdas jest pijany, jednak nie chciała nic mówić. Jutro wszystko z nim wyjaśni. 
- Bądź ze mną- wyszeptał jej do ucha.
dum, dum, dum
Jak ja uwielbiam kończyć w takich momentach :d
Wiem beznadziejny ale no ten.. cukierek xd
Już zaczyna się coś dziać u naszych główniaków.
Michelle+Leon= ?
Dajcie swoje propozycje.
Zapraszam na tt gdzie od dziś będę zamieszczała fragmenty rozdziałów.
10 komentarzy- Rozdział jutro


14 komentarzy:

  1. Rozdział wspaniały,czekam na kolejny szybciutko,ngm się doczekać!!!! Ja ja kocham tego bloga a ten tytuł rozdziału awwwww... ;****
    Buziakiiii Prim <3,której się nie chcę wchodzić XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Wiesz Gunia ty to jesteś szybka miałam być pierwsza
      Następnym razem mam być pierwsza jasne? ;>
      Dzięki za dedyk kochana :D
      Ja Ci również życzę udanych wakacji <333
      Rozdział jest niesamowity *o*
      Szkoda tylko, że taki krótki ;c
      A ja jutro nie będę mogła przeczytać kolejnego ;c - i tak zajmij miejsce xD
      Wyślesz mi next na GG nie? :D
      Jejku oni są tacy słodcy *o*
      Kocham pianego Leosia! xD
      Tak się zastanawiam nad tym parring'iem i nic mi za bardzo sensownego nie wychodzi z tych imion xD Nwm - Mion? - Ja i moja wyobraźnia xD
      Czekam na next <333

      Kinga Blanco

      Usuń
  3. Witaj :D
    Dziś się nie spisuje bo właśnie wróciłam z pewnego wyjazdu :D
    Nie chcę mi się xD
    Super. Czekam na next :33
    Gabson <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Osz w mordę! No to się porobiło! :O
    Dawaj szybko kolejny, bo umrę z ciekawości!
    No świetnie to wymyśliłaś!
    Gratuluję doskonałego rozdziału <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Aleeee ekstra! Wiesz co Ci powiem,wpadłam na twojego bloga bo kocham Leonette wczoraj jakaś dziewczyna po 22 chyba zaczęła krzyczeć adres jakiegoś bloga i autorka sama nie wiem....nazywasz się...Aśka czy Gośka? Super rozdział, bardzo mi się podoba przyszywane imię bohaterki :) Miałam otwarte okno więc "trochę usłyszałam" a ona krzyczała jak nie wiem :D
    Wenkiiiiii....
    Sejvi ;I

    OdpowiedzUsuń
  6. O Boże !
    Ale się dzieje ;D
    Viola kombinuje
    Leoś się upija xD
    Czekam na next !! <3
    Blancowaa ;***

    OdpowiedzUsuń
  7. boski rozdział
    czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  8. super rozdział

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowny rozdział, ale jako, że jestem tu pierwszy raz muszę też wspomnieć, że sam pomysł na opowiadanie bardzo, bardzo fajny! Czekam na next;a ! ;3
    Verdas.

    OdpowiedzUsuń
  10. Koncowke czytam 5 raz i nadal sie smieje i strzelam face palmy xd

    OdpowiedzUsuń