05.03.2015

Chapter 0: Przesłuchanie


- Lepiej jeśli zacznie mówić pan prawdę.
- Ciągle to robię- rzucam i uderzam zdenerwowany pięścią w stół.
- Panie Verdas proszę się uspokoić, zaczniemy od początku.
Odnajduję dłonią szklankę z wodą i przesuwam ją z miejsca na boki.
- Panna Smith była pana pracownicą?
- Skoro jest tak napisane w jej papierach to raczej oczywiste.
Wzdycham. Spoglądam na zegarek na ciemnej ścianie, siedzę tu już dwie godziny i kolejny raz odpowiadam na te same pytania.
- Czy nie wie pan kto mógłby chcieć śmierci panny Smith?
- Nie wiem, jestem tylko jej szefem. Żadne spowiedzi nie obejmują naszych relacji zawodowych.
Rzucam i podnoszę się w górę na swoim krzesełku.
- Proszę chwilę pomyśleć- policjant zaczął nalegać.
Wlepiam w niego swój wzrok. Facet siedzi w swojej robocie co najmniej kilka długich lat, pewnie coś koło dziesięciu, wnioskuję to po zadrapaniach na jego mundurze, odznace i dość starym modelu zegarku, który został wycofany w latach dziewięćdziesiątych. 
- Alex żyje, prawda? Nie rozumiem tego całego zamieszania. W odróżnieniu od pana mam masę roboty, i całą firmę na głowie- unoszę swój głos, uderzam pięściami o stolik i opieram się na łokciach.
- Proszę mi dać ostatnie kilka minut- kiwam twierdząco głową nie ukrywając znudzenia- W jakich okolicznościach widzieliście się państwo ostatni raz?
Sięgam dłonią do krawatu i luzuję lekko supeł.
- Ostatni raz widzieliśmy się dwa miesiące temu, w mieście- przełykam ślinę, próbując jak najlepiej przypomnieć sobie wszystkie zdarzenia- Wróciłem na jeden dzień po dość ważne papiery, niestety nikt nie wiedział o moim krótkim powrocie, nawet moja dziewczyna.
- Jak ma na imię?- przerywa mi policjant.
- Violetta, mogę mówić dalej?
- Oczywiście.
Siadam wygodnie na krzesełku.
-  Alex jako jedna z moich pracownic, dość wtajemniczona w życie mojej firmy, dowiedziała się, że opuszczam Brooklyn. W zamian za milczenie zażądała przysługi, jeśli tak mogę to nazwać, zgodziłem się nie wiedząc o co chodzi. Skończyliśmy w jej sypialni- kończę mój monolog nie wdrążając się we wszystkie szczegóły.
- Myślę, że tyle mi wystarczy.
Oddycham spokojny z wielką ulgą. Całe szczęście nie muszę nic więcej opowiadać.
- Jakie pan utrzymuje stosunki z Violettą. Castillo, jak mniemam?- kiwam twierdząco udzielając odpowiedzi na pytanie.
- Jesteśmy przyjaciółmi- rzucam zaplatając ramiona w supeł- To wszystko?- pytam po kilku minutowej ciszy ze strony policjanta.
- Tak, w razie pytań odezwiemy się- mówi w moim kierunku.
Wstaję ze swoje miejsca i wychodzę z pomieszczenia.
Mamy dziś czwartek więc post dodany :D Takie dość krótkie wtajemniczenie, bo w końcu początki muszą być krótkie :D
Co powiecie o takim dość tajemniczym początku?
Zakładka bohaterów zostanie udostępniona jeszcze dzisiaj :D

 

20 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie wiem po jakiego grzyba sobie zajmowałam miejsce, no ale.. nawyk, przyzwyczajenie i to, że nie było ani jednego komentarza wzbudziło we mnie... chęć? xd Potrzebę? Nie wiem... Zrobilam to odruchowo xd
      Po za tym... Muszę od razu skomentować...
      NIE SĄDZIŁAM, ŻE AŻ TAK KRÓTKA WYPOWIEDŹ PISEMNA WZBUDZI WE MNIE TYLE EMOCJI.
      Po pierwsze: zdziwiłam się, że dodałaś tak szybko ten prolog. Szczerze? Myślałam, że dodasz go trochę później :D Jest to oczywiście pozytywne zaskoczenie :D
      Po drugie: Cieszę się jak głupia, że mogę to czytać :D
      Więc mamy zaskoczenie i radość...
      Po trzecie: To przesłuchanie... nie wiem co we mnie wzbudziło... Nie wiem jak to nazwać xd Takie zdziwienio-ekstytacja? Nie wiem xd Nazwę to dziwnym uczuciem xd No, bo wiesz... Koniec był taki a nie inny, a tu nagle przesłuchanie! A ja takie: wtf? Verdas popełnił jakieś przestępstwo? xd
      Ale nie..
      Więc mamy już trzy uczucia/emocje :D Jeden kogut xD (nie pytaj xd)
      Po czwarte: Mega-wielkie-zszokowanio-zdziwienie O.O Alex umarła? Że co? O.O Ale że na serio? No to jest jeszcze ekstytacja i ciekawość... Czyli trzy w jednym :D No i to jeszcze ktoś ją zabił! KRYMINAŁ.
      Po piąte: Wkurzenie na Verdasa. Przyjechał i nawet się nie spotkać ze swoją dziewczyną. Zły. (teraz będę za Leonettą :D No może czasami nie xd)
      Po szóste: "SKOŃCZYLIŚMY W JEJ SYPIALNI" A tutaj to już całkiem, jeden wielki kłębek emocji... ŻE CO DO JASNEJ CIASNEJ??! Czy to jest to co ja mam na myśli? Na pewno nie sprzątali tam jej łóżka. Kurde felek. Jestem zła, podirytowana, zszokowana, zła (tak, po raz drugi) i ciekawa. Kurde przestałam już liczyć... Widzisz... Tyle emocji, że mnie brzuch rozbolał!
      Po siódme: Powiedziałabym, że szczęście, ale teraz jestem za Leonettą więc... Oni są przyjaciółmi, tak? hmm.. Powiedzmy, że niesmutny smutek xd Wiedziałam, że to się tak skończy ;p
      No i teraz ostatnie, po ósme: CHCĘ WIEDZIEĆ CO JEST DALEJ ;-;
      Zacznie się napastowanie po nocach ;-; Jak mi się telefon będzie zacinał... Zniszczę go xd

      Dawaj szybko pierwszy rozdział, czekam z straszną niecierpliwością <3

      Druga część się nieźle zapowiada ;>>

      Pozdrawiam <3

      Julson

      Usuń
  2. Woo Hoo
    I zaczęliśmy drugą część wspaniałej historii
    Co do rozdziału jest tajemniczy i to nawet bardzo...
    Dawaj drugi rozdzialk bo mało jeszcze rozumiem, a cholermnie mnie to ciekawi ^^Mam nadzieję, że szybko on się pojawi
    A i Leon i Alex spali ze sobą?!
    Serio??!
    Pozdrawiam

    L

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Rozdział cudowny!
    Pewnie V oskarżą o zabójstwo, lub próbę !
    Jak on mogl wylądować z rą szmatą w łóżku?! Juz jej nie lubie !

    OdpowiedzUsuń
  4. rozdział jest wspaniały jestem ciekawa jaki masz pomysł na tą historię do następnego :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Boski<3
    Amcia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ajajaja szykuje się jakiś detektywistyczne opowiadanie :D
      Leon przyjaźni się z Violą <3
      Alex i Leon uuuu :v
      Czekam na jedyneczkę z niecierpliwością skarbeńku <3

      Do jedyneczki, Rosalie ♥

      Usuń
  7. Cudowny!
    Akcja na razie nie zdradza dużo :P
    Ale i tak bardzo mi się podoba :D
    Leon i ta Alex przespali się O.O
    Czekam na kolejny rozdział ;*
    Pozdrawiam <333

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny rozdział *_*
    Bardzo fajnie zaczyna się ta historia xd
    Myślę,że będę tutaj częstym gościem ^^
    Jak na początek nie mogę naprawdę dużo wywnioskować ;p
    Łoł Alex z Leonem przespali się :>
    Verdas i Castillo to przyjaciele ^^
    Czekam na kolejny *_*
    Do zobaczenia ;3
    ~ Madzia ♥!

    OdpowiedzUsuń
  9. Hey <33 o to i ja xD
    Ale tajemniczo... Tyle pytań... Czyli co Leónetta to przyjaciele? Ach... No napisz coś szybko i wyjaśnij o co wgl chodziło z jego pracownicą... ;/ No napisz bo nie mogę wytrzymać ;/
    Czekam na next'a <3333
    Do następnego <333
    #By Rox xy

    OdpowiedzUsuń
  10. Oh yeah!
    Kontynuujemy historię ^~^
    Alex... Ktoś chciał ją zabić?! Nie;c Jeśli mi powiesz, że to Vilu to znajdę i zamorduję!
    Czekam na next,

    Synth.

    http://leonetta-es-el-amor.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawił mnie ten prolog <3
    Myślę że posądzą Violę o próbę zabójstwa, ale sama nie wiem.
    Czekam na rozdział, bo bardzo mnie zaciekawiłaś! :D
    Świetny prolog :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czeeekam <3
    Normalnie takie tajemnicze...
    Lubię nic nie wiedzieć xd
    Jeszcze raz czekam z niecierpliwością ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *Link do bloga*
      http://you-found-me-leonetta.blogspot.com/

      Usuń
  13. Cudowny rozdział :*
    ZOSTAŁAŚ NOMINOWANA DO LBA NA MOIM BLOGU! :)
    jorge-tinita-love-forever.blogspot.com
    Zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
  14. I co ja mam tutaj wywnioskować? ;x
    Tajemnicze to xx
    To mają być friendsy?
    NIE.
    Tró lof!
    Alex, nieeee, Leóś to Violci jest ;x
    Zabójstwo, co? O.o
    Pisz dalej ;o
    Zapraszam ; o
    http://no-good-without-evil.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Przyszłam z komentarzem, joooł xD
    Prolog(?) zajebisty xDD
    I, że Leon zamieszany w zabójstwo? Nieładnie ;-;
    Leon jak zawsze sexy nawet jak go nie widzę <33
    Ohy i Ahy xD :D
    Idę czytać nexta ^^
    Zapraszaaam!
    milion-reasons-to-smile.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń